ZMIANY KSZTAŁTU I SPOSOBU TRZYMANIA RĘKOJEŚCI MIECZOWYCH NA PRZESTRZENI WIEKÓW ŚREDNICH, W KONTEKŚCIE PRAKTYCZNEGO ZASTOSOWANIA I STYLISTYKI EPOKI

1280-1290, FrancjaZMIANY KSZTAŁTU I SPOSOBU TRZYMANIA RĘKOJEŚCI MIECZOWYCH NA PRZESTRZENI WIEKÓW ŚREDNICH, W KONTEKŚCIE PRAKTYCZNEGO ZASTOSOWANIA I STYLISTYKI EPOKI.

Opracowanie Maciej Kopciuch,                             konsultacja i uzupełnienia Kuba Potocki, Bartosz Brycki

Część I – Uwagi ogólne, kontekst historyczny

Wstęp
W odpowiedzi na wiele artykułów oraz materiałów multimedialnych dot. prawidłowego chwytu, ułożenia ręki-rąk na rękojeści miecza, chcielibyśmy zwrócić uwagę na wiele zagadnień związanych z tym tematem – nierozerwalnie związanym ze zmianami w technice walki, uzbrojenia oraz stylistyce w średniowieczu. Nasz przegląd dotyczy głównie przedziału czasu od 9 do 15 wieku – okres ten jednak jest także poprzedzony wcześniejszym używaniem mieczy jak również nie kończy ich obecności na polach bitew.

Rękojeść mieczy pełni bardzo ważną funkcję z oczywistych względów – jest to miejsce gdzie nasze ciało-ramię-dłonie mają kontakt z bronią. Rękojeść zawsze wykonywano w taki sposób aby była ona wygodna i przystosowana kształtem do anatomii dłoni – ale także mając na uwadze skuteczność stosowanych technik.

grips_types

Budowa rękojeści mieczowych jest pozornie bardzo prosta – drewno i skóra stanowią okładziny stalowego trzpienia. Jednak po bliższej analizie odnajdujemy wiele detali – zmienne przekroje, anatomiczne dopasowania, elementy pomagające w wykonaniu technik i zabezpieczające przed wysunięciem czy osunięciem – wiele mówią nam o sposobie trzymania i stosowanych technikach walki.

Przykłady zachowanych oryginalnych rękojeści mieczowych 10-16w.

Przykłady zachowanych oryginalnych rękojeści mieczowych 10-16w.

Właściwe – czyli efektywne w aspekcie realnej walki – ułożenie dłoni na rękojeści, zależy przede wszystkim od jej kształtu, zaprojektowanego na podstawie przeznaczenia całej broni.

styles_grip

Jednak przeważnie wyciągamy wnioski i formułujemy teorie na podstawie doświadczeń przeprowadzanych w warunkach odbiegających od faktycznego przeznaczenia broni – przede wszystkim machając w powietrzu, gdy ostrze nie natrafia na żaden cel. Ma to znaczący wpływ zarówno na komfort chwytu jak i układ rak na rękojeściach.
Aby w pełni zrozumieć prawidłowy uchwyt rękojeści miecza – musimy testować trafienia, parowania, zawinięcia, etc… Praktycy na pewno się z tym zgodzą i mają na tym polu własne cenne doświadczenia. Trafienie w cele takie jak ciało, elementy zbroi, tarcze czy broń przeciwnika ma ogromne znaczenie w zrozumieniu jak trzymać miecz – aby było to bezpieczne dla naszych  stawów i ścięgien – ale także aby nie utracić broni w momencie trafienia lub nietrafienia oraz aby umożliwić dalsze manewrowanie bronią.
Trafienie mieczem w przeciwnika jest celem samym w sobie – to właśnie do tego jest przeznaczone ostrze miecza – i to determinuje budowę rękojeści  i sposób uchwytu. Nie można mówić o takim czy innym ułożeniu rąk na rękojeści w oderwaniu od powyższego celu – np tnąc powietrze.
Cięcia w powietrze są świetnym treningiem, równie potrzebnym – lecz nie mogą być podstawą formułowania teorii nt. prawidłowego lub nieprawidłowego uchwytu w danym rodzaju miecza…

Jungfrauenspeigel c. 1200

Niemcy, ok. 1200.

Trafienie w cele powoduje jednak nie zawsze zatrzymanie się ostrza – lecz często jego ześlizgnięcie się lub odbicie. Każdy niemal element uzbrojenia ochronnego – przede wszystkim hełmy – został zaprojektowany aby nie tyle przejąć energię uderzenia (co skutkowałoby np zamroczeniem podczas trafienia w głowę) – lecz ją oddać, ominąć, uniknąć przejęcia tej energii i ma to oczywiście sens z praktycznego punktu widzenia – co widać w późniejszych zbrojach płytowych.
Dziś wiele osób nie chce mieć krótkich rękojeści z powodu użycia rękawic lub po prostu dla złudnego komfortu – oddalając się w ten sposób od faktycznego odtwórstwa – rekonstrukcji także w aspekcie techniki walki. Zwykło się winą za krótkie rękojeści oryginałów obarczać wzrost ówczesnych ludzi, o czym piszę poniżej.
Dziś zbytnio dopasowujemy i przerabiamy miecze dostosowując do naszych wyobrażeń – przez co powstają wyroby zachowujące się inaczej od ich średniowiecznych pierwowzorów. Zachowanie się miecza w ruchu oraz prawidłowy uchwyt ma znaczenie dla zrozumienia tego w jaki sposób posługiwali się mieczem ludzie średniowiecza i powinno być priorytetem w rekonstrukcji historycznej.

viking swords_imagebank8-10 wiek.
Długość chwytu rękojeści miecza jednoręcznego najczęściej średnio w przedziale 85-100mm (rozpiętość wg danych metrycznych z 50 mieczy wynosi od 68mm do 120mm)
Analizując miecze wczesne – ze zdecydowanie średnio krótszym chwytem i specyficzną szeroką budową głowicy – możemy wysnuć wiele mylnych wniosków które pokutują potem przez lata uniemożliwiając zrozumienie takiej budowy. Miecze takie musiały być i były bardzo praktyczne i tak je zaprojektowano nie bez powodu. Powodem tym nie jest z pewnością jak zwykło się mówić niższy statystycznie wzrost naszych przodków – choć fakt ten jest niezaprzeczalny – nie ma podstaw by sądzić iż dorosły człowiek mierzący 160cm wzrostu ma skarlałe dłonie w stosunku do mierzącego 190cm. W takim bowiem wypadku musiałby mieć też mniejszą głowę, stopy. etc… Tymczasem po prostu jego budowa jest bardziej krępa, masywna. Człowiek wysoki może mieć proporcjonalnie dłuższe kości dłoni ale rzadko wpływa to na średnią szerokość dłoni. Należałoby raczej przypuszczać iż ludzie ci mieli dłonie szersze od naszych z powodu trybu życia jaki prowadzili – mięśnie na dłoniach mieli z pewnością bardziej rozwinięte i większe co skutkuje właśnie szerokością – także mając krótkie palce.
Nie ma zatem sensownych przesłanek aby sądzić iż długość rękojeści miecza  mierząca np 75-80mm wynika z malutkich, wręcz skarlałych dłoni naszych przodków – lecz raczej ze specyficznej techniki posługiwania się tą bronią. Istotny jest także fakt iż walczono bez rękawic a dłoń przylegała bezpośrednio do rękojeści miecza.

Rękojeść miecza z  muzeum w Trondheim, Sztokholm

Rękojeść miecza z muzeum w Trondheim, Sztokholm

Kształt głowic w mieczach wczesnych – szeroki, często trójkątny w formie – sprawia wiele kłopotu współczesnym odtwórcom gdyż często jest po prostu niewygodny – wpija się w wewn. stronę nadgarstka. Powodów tego dyskomfortu często dopatrujemy się w nie do końca praktycznej koncepcji kształtu – lecz z pewnością problem tkwi we współczesnych, błędnych przyzwyczajeniach – często chwytamy miecz w podobny sposób jak topór czy szablę lub jak miecz z innej epoki – następnie dziwiąc się z powodu niewygody… Z całym przekonaniem należy powiedzieć iż twórcy tych mieczy wprowadziliby zmiany kształtu gdyby było to dla nich niewygodne – nic takiego jednak się nie stało i przez ponad 4 stulecia trójkątne i płaskie u dołu głowice są powszechne na terenie całej Europy.
Taki kształt i proporcje rękojeści musiały się więc bardzo dobrze sprawdzać.
Wciąż jednak niejasny jest dla nas sposób ułożenia rąk na krótkich rękojeściach i płaskich głowicach. Wydaje się iż słuszne są poglądy iż dolne palce były w jakiś sposób ułożone na głowicy, która dzięki temu przestawała być niewygodna. Miecze z tamtego okresu ze względu na swą stosunkowo dużą wagę, oraz środek ciężkości dość znacznie oddalony od jelca, determinowały sposób prowadzenia broni, który polegał przede wszystkim na uderzaniu z pełnego ramienia. Nawet uderzając w powietrze bronią o takiej charakterystyce odczuwamy większy komfort, poddając się jej i opierając swą dłoń na głowicy (w przeciwieństwie do późniejszych mieczy, gdzie dłoń prowadząca spoczywała blisko jelca, co pozwalało na błyskawiczną zmianę chwytu w zależności od potrzeby). Natomiast ułożenie ręki w sposób tzw „pistoletowy” nie wydaje się powszechne i najlepsze z kilku powodów. Po pierwsze proporcje całego miecza wraz z jego wyważeniem oddalonym przeważnie sporo od jelca, sprawiałyby niemały kłopot przy takim rodzaju chwytu. Mogło to skutkować łatwym wytrąceniem broni – lub jej utratą w momencie silnego cięcia lub pchnięcia. Chwyt musiał być pewniejszy i nie ograniczać ruchów nadgarstka. Również chwyt tzw „młotkowy”, choć mocniejszy – nie wydaje się rozsądny gdyż bardzo usztywnia całe ramię i ogranicza zakres technik. Wydaje się dobry do walki w zwarciu i do silnych pchnięć np spod tarczy.
Należałoby rozważyć poważnie teorię iż taki kształt rękojeści omawianych mieczy nie był przeznaczony dla jednego rodzaju chwytu – lecz umożliwiał dostosowanie go do potrzeby chwili oraz preferencji użytkownika, co w świetle wielu doświadczeń miałoby najwięcej sensu.

Codex Perizoni, 900-950

Codex Perizoni, 900-950

Chwytanie miecza jednoręcznego oburącz – które widzimy w niektórych źródłach wczesnych – wydaje się techniką rzadko stosowaną ale obecną. Długość chwytu rękojeści pozostaje wciąż w granicach 10cm, zaś lewa ręka jest układana na prawej – taki chwyt powoduje wzmocnienie cięcia ale również ogranicza ruchy. Jest to jednak zapowiedzią późniejszego przedłużenia rękojeści w celu wygodniejszego uchwycenia oburącz – z drugą ręką trzymaną częściowo na głowicy, które zaczynają zmieniać kształt i stawać się coraz bardziej owalne.

finland11-14 wiek
Długość chwytu rękojeści miecza jednoręcznego średnio w przedziale 95-105mm, dla miecza z przedłużeniem rękojeści w przedziale ok. 120-130mm, dla miecza długiego w przedziale ok. 180-220mm)
W okresie późniejszym następuje szereg zmian – począwszy od przeznaczenia miecza, jego formy, kształtu głowicy, jelca i głowni na taktyce i technice walki skończywszy. Wszystko to ma wpływ na długość i kształt rękojeści oraz ich proporcje. Z pewnością upowszechnienie się konnicy powoduje pojawienie się wielu aspektów techniki posługiwania się mieczem jednoręcznym. Długość chwytu rękojeści się zwiększa w ujęciu średnim i wynosi 85-95mm dla miecza jednoręcznego.
Jest to okres zwiększonego zapotrzebowania na proste i skuteczne miecze bojowe – zrezygnowano stopniowo z dekoracji, na korzyść surowego, bojowego charakteru całej broni. Powstają też nowe typy mieczy, wydłużona głownia, miecze długie, bastard, najbardziej klasyczne i najpowszechniejsze formy miecza. Wydłużanie głowni pociąga za sobą potrzebę przedłużenia rękojeści – nie tylko dla lepszego wyważenia lecz również aby móc uchwycić miecz – coraz częściej – drugą

1240–1250, tzw Biblia Maciejowskiego, Francja

1240–1250, tzw Biblia Maciejowskiego, Francja

ręką. Surowa jednoczęściowa głowica, początkowo w kształcie grzyba, oka czy orzecha brazylijskiego, stopniowo nabiera masy aby zrównoważyć coraz dłuższą głownię. Coraz częściej pojawiają się głowice owalne, zaoblone. Z całą pewnością jest to konsekwencją sposobu prowadzenia walki, zmiana ta bowiem jest bardzo wyraźna.
Głowice owalne są zazwyczaj bardzo masywne, przesuwając wyważenie bliżej jelca (nie „przy jelcu” – lecz nieco bliżej niż wcześniej – w okolicach 9-16cm najczęściej ok. 10-13cm). Zaokrąglenie głowicy od strony przylegającej do dłoni poszerza zakres ruchu nadgarstka, nie warunkuje zastosowania, poszerzając wachlarz technik. Jest to klasyczny typ/kształt, o wszechstronnym zastosowaniu – stając się dzięki temu najbardziej powszechnym i najdłużej funkcjonującym typem głowic mieczowych w różnych wariantach i odmianach typologicznych.

1300 – 1310, Francja

1300 – 1310, Francja

Popularny od 12w. – choć pojawia się także wcześniej – staje się chwyt z drugą ręką na głowicy a później z 2-3 palcami drugiej ręki na wydłużonej minimalnie rękojeści. Takie miecze o długości 105-113cm stają się bardzo popularne i wszechstronne od 13w. i w kolejnych 2 stuleciach wciąż są obecne, przybierając przeróżne formy i style estetyczne. Możemy zaobserwować na ilustracjach z epoki chwyt z rękami nałożonymi na siebie oraz z drugą ręką ułożoną częściowo na głowicy. Uchwycenie miecza drugą dłonią dodaje siły oraz pomaga gdy prowadząca ręka jest osłabiona – to są dodatkowe atuty dla walczącego które można łatwo sprawdzić w praktyce. Siła uderzenia wzrasta wymiernie gdy zadamy cios za pomocą obu rąk, natomiast technika samego chwytu i układu palców nie jest w tym momencie czynnikiem decydującym o skuteczności tak wyprowadzonych cięć.

Niemcy, 1256

Niemcy, 1256

Sposób trzymania rękojeści jest nieco „prostszy”, chciałoby się rzecz mniej wymagający i wygodniejszy dla przeciętnego wojownika. Są to miecze o takiej konstrukcji i proporcjach iż umożliwiają walką w każdych warunkach, w różnych pozycjach i ułożeniach rąk. Miecz jest w tym okresie bronią najpopularniejszą, nabiera statusu również symbolicznego w związku z upowszechnieniem się Chrześcijaństwa.

Miecz, ok. 1200

Miecz, ok. 1200

Choć z pewnością zmiany kształtu rękojeści w 10-11 wieku nie miały podłoża jedynie w upowszechnieniu się religii Chrześcijańskiej w Europie, to należy taki czynnik traktować jako istotny – i zarazem często pomijany w opracowaniach. Widać bowiem wyraźne odejście od dekorowania broni – nie tylko w motywy związane z dawnymi wierzeniami – ale odejście od dekorowania jej w ogóle, co widać bardzo dobrze na przykładzie rękojeści mieczowych. Jest to ważna zmiana. Jelec staje się dłuższy i cieńszy, zapewniając lepszą ochronę dla ręki, stając się także dodatkowym „ostrzem” co widać na przykładzie jelców typu „gaddjhalt”. Zanik dekoracji wiąże się także ze zwiększonym zapotrzebowaniem na wyrób mieczy i upowszechnienie się tej broni, której produkcja musi zaspokajać potrzeby niespokojnych czasów i aspiracji władców. Konflikty zbrojne z użyciem jeźdźców wyposażonych w miecze, są na porządku dziennym.

Tzw. manuskrypt I.33, ok. 1300

Tzw. manuskrypt I.33, ok. 1300

Broń chrześcijańskich rycerzy zbliża się do kształtu krzyża i jest często ozdabiana krzyżami i napisami religijnymi umieszczanymi w celach ochronnych. Należy przypuszczać iż walory praktyczne stają się priorytetowe i nawet najdrobniejsze zmiany ewolucyjne mieczy mają takie właśnie podłoże. Nie oznacza to iż wcześniej było inaczej – lecz że na inną skalę używano mieczy oraz w innym aspekcie taktycznym.

Miecze dzierżono gołymi rękami, z czasem także przez rękawice z cienkiej skóry, czasem opancerzone od zewn. strony. Rozwija się skłonność do zabezpieczenia rąk – być może w wyniku upowszechnienia taktyk ofensywnych, konnicy, gdzie nie można przez cały czas utrzymać ramion za tarczą lecz dłonie stają się nieco bardziej narażone np na atak włócznią. Wiele o taktyce walki mówi nam zmieniający się kształt tarcz w tym okresie.

Miecz, ok. 1350

Miecz, ok. 1350

Warto omówić także przy tej okazji wystawianie palców nad jelec, które to widać w niektórych źródłach historycznych, technika wywołująca dziś często uśmiech wątpliwości na twarzach rekonstruktorów, praktyków miecza. Wystawienie palca wskazującego ponad jelec jest uzasadnione i na pewno było stosowane – choć nie powszechnie i nie jako technika główna. Takie ustawienie daje w pewnych sytuacjach lepszą kontrolę ostrza i ułatwia manewrowanie mieczem, także minimalnie przesuwając środek ciężkości ale przede wszystkim powodując dźwignię poprzez nacisk palca. Niektóre miecze zaopatrywano nawet w  specjalną osłonę na palec. Na jelcu umieszczano także czasem kciuk, który miał pomagać w podobny sposób. W późniejszym okresie widzimy również w traktatach chwyt miecza z palcem wystawionym nad jelec.

hans talhoffer

Ilustracja z traktatu Hansa Talhoffera, Niemcy, XVw.

15-16 wiek
Różne długości chwytów rękojeści.

Codex Wallerstein, 1400, Niemcy

Codex Wallerstein, 1400, Niemcy

Upowszechnienie się zbroi płytowej pociąga za sobą wiele zmian zarówno w kształcie, rozmiarach broni jak i technikach jej użycia względem opancerzonego przeciwnika. Z pewnością zmienia się także sposób trzymania mieczy – trafienie w szczeliny zbroi staje się priorytetowym celem projektantów mieczy, co pociąga za sobą znaczące konsekwencje w ich konstrukcji i proporcjach. Okute dłonie często chwytają miecz w zastawie, długość chwytu wielu mieczy wielkich zwiększa się umożliwiając odsunięcie od siebie dłoni w celu usztywnienia osi broni – jest to konsekwencją konieczności stosowania częściej silnych sztychów/pchnięć niż cięć, do których wystarczające i lepsze było trzymanie dłoni bliżej siebie – nadawano ostrzu impet poprzez zamaszystość i siłę cięcia, wprowadzając miecz w ruch kołowy. Teraz – gdy cięcia ześlizgują się z gładkich płyt zbroi a ciężar głowni nie pozwala na szybkie wycofanie i ponowne cięcie – zmniejsza się szerokość i zmienia przekrój głowni. Wyważenie zbliża się do jelca, sztych staje się wąski, spiczasty a chwyt wymaga ułożenia dłoni w sposób pozwalający na wykonanie szybkich pchnięć i odbić broni przeciwnika. Odbijanie broni przeciwnika staje się ważnym aspektem walki i wpływa na rozwój szermierki. Jest to konsekwencją braku tarcz które wychodzą pomału z użytku, zastępowane zbroją pokrywającą całe ciało. Widać to na przykładach dobrze udokumentowanych 15-wiecznych konfliktów zbrojnych – jak choćby Wojny Stuletniej czy Wojny Dwóch Róż – a przede wszystkim na ilustracjach w traktatach szermierczych, manuskryptach oraz w ocalałych kolekcjach zabytków z całej Europy.

XVw, Hans Talhoffer

XVw, Hans Talhoffer

Należy także zaznaczyć, że ramię w ramię z szermierką w zbroi (Harnischfechten wg nomenklatury niemieckiej), kontynuowana jest tradycja walki bez opancerzenia. Aplikacja technik 14-wiecznych w przypadku miecza długiego oraz walki niezbrojnej (w terminologii niemieckiej Blossfechten) ulega drobnej ewolucji wraz z ewolucją mieczy. O ile 14-wieczni mistrzowie liechtenauerowskiej szkoły szermierki podkreślają trzymanie dłoni blisko siebie na rękojeści miecza, tak w traktatach z 15 wieku trzymanie głowicy ręką słabą jest powszechne również walcząc z przeciwnikiem bez zbroi. Cytat z Hanko Dobringera, 1389r.: „Wiedz też, że dobry szermierz winien przede wszystkim znać swój miecz i chwytać go odpowiednio oburącz – pomiędzy jelcem, a głowicą – gdyż bezpieczniejszy będzie, aniżeli jedną ręką chwyciłby głowicę. W ten sposób będziesz uderzał mocniej i czyściej, a głowica przemieszczając się niezakłócona nada twoim

Codex 44.A.8, Peter von Danzig, 1452

Ilustracja z traktatu, Sigmund Ringeck ,1508

uderzeniom większej siły, niż gdybyś za nią chwytał. Jeśli pociągniesz za głowicę w chwili uderzenia, nie będzie ono ni czyste, ni silne; albowiem miecz jest niby waga – jeżeli miecz będzie duży i ciężki, tedy głowica musi jednakowoż być duża i ciężka by go zrównoważyć, niczym waga.” – tłum. Kuba Potocki. Z praktyki wynika, że o ile uderzenia z ułożeniem rąk pomiędzy jelcem, a głowicą są faktycznie silniejsze, to przy technikach w związaniu miecza przeciwnika, takiemu ułożeniu dłoni brakuje odpowiedniej dźwigni, którą można uzyskać poprzez szerszy rozstaw dłoni, oraz zmianę uchwytu z mieczowego na kciukowy, opierając kciuk ręki prowadzącej na wewnętrznej stronie płazu miecza.

Fechtbuch Gründtliche Beschreibung der Kunst des Fechtens von Joachim Meyer um 1570

Ilustracja z traktatu, Peter Falkner, 1495

W trakcie odejścia od użycia tarcz w dalszym ciągu rozwija się szermierka miecza długiego oraz broni drzewcowej. Nieskrępowany chwyt dwoma rękami umożliwia cały wachlarz technik posługiwania się tymi rodzajami broni aż do momentu zdominowania pól bitew przez broń palną w 17 wieku, gdy zaczynają one tracić powoli na znaczeniu.

17, 18 wiek i później…
Broń biała wciąż jest w użyciu – lecz miecze zanikają niemal całkiem z pól bitewnych Europy – tracąc na znaczeniu jako broń. Używanie wielkich mieczy staje się elementem tradycji, ceremoniału – odchodząc całkowicie od praktycznego zastosowania. Wciąż korzysta się z mieczy takich w formie paradnej, ceremonialnej lub jako pełniącej funkcję akcesoriów kata – miecz pozostaje również symbolem – władzy, statusu, tradycji, niepodległości – którym jest do dnia dzisiejszego. W wyniku zaniku zbroi płytowej, spowodowanego coraz powszechniejszym użyciem broni palnej, broń biała ewoluuje w kierunku podręcznej broni osobistej, wciąż ważnej z uwagi na swój odwieczny status oraz walory bojowe.

Podsumowanie
Omawiając chwyty rękojeści mieczowych nie da się uniknąć pewnych uogólnień związanych również z ich uniwersalnością. Kolejnym aspektem jest ludzka anatomia i fizyka ruchu, praca stawów – które przecież często określają indywidualne nawyki. Ma znaczenie długość palców, szerokość dłoni, elastyczność stawów i ścięgien oraz siła mięśni. Jedno pozostaje pewne – aby zrozumieć jak prawidłowo trzymać broń – trzeba zrozumieć do czego służy, dlaczego tak została zaprojektowana jej rękojeść i jaki jest kontekst historyczny. Artykuł i jego treść mogą z pozoru wydawać się banalne – jest to wrażenie mylne. Tak samo zwodniczo prosta i banalna wydaje się być budowa miecza – wrażenie to szybko mija przy bliższej analizie. Można przyjąć iż wiele osób trzymało miecz po prostu w wygodny dla siebie sposób a ten sam miecz inna osoba mogła chwycić nieco inaczej lub w zależności od sytuacji zmieniać ułożenie rąk – i będą to wnioski trafne. Nie możemy tu stworzyć konkretnych sposobów w stylu: „tak jest prawidłowo – a tak już nie jest prawidłowo” – to tak jakbyśmy chcieli określić techniki używane na polu bitwy – ta jest prawidłowa a tamta już nie – nie ma to sensu, gdyż prawidłowe będzie to co przeniesie oczekiwany rezultat. Ważnym aspektem jest to o czym pisałem na początku – czyli spojrzenie na ułożenie rąk przez pryzmat tego do czego służy miecz – dosięgania i trafiania w cele lub odbijania broni przeciwnika.