Uzbrojenie wojska polskiego w latach 1492–1548 w świetle źródeł ikonograficznych – miecze

Łukasz Derewiecki

Fragment pracy magisterskiej zatytułowanej
„Uzbrojenie wojska polskiego w latach 1492–1548
w świetle źródeł ikonograficznych ”

1. Miecz

Spośród wszystkich rodzajów średniowiecznej broni białej najlepiej poznane są miecze, ponieważ najczęściej pojawiają się w różnorodnych typach źródeł, najwięcej ich też dotrwało do naszych czasów. Między innymi z tych powodów posiadają najbogatszą literaturę. W zachodniej literaturze funkcjonuje kilka typologii miecza. Najbardziej nas interesujące typologie, obejmujące okres średniowiecza i renesansu do połowy XVI w. stworzyli: duńska autorka Ada Bruhn Hoffmeyer[1] oraz Anglik R. E. Oakeshott[2]. Obie typologie uwzględniają głównie zabytki zachodnioeuropejskie. Typologia A. Bruhn Hoffmeyer obejmuje lata od 1100 do 1550 r. Autorka wyróżniła 18 typów i podtypów miecza w dwóch grupach: romańskiej (z oznaczeniem typów: I, II, III a-d) oraz gotyckiej (typy: IV a-e, V a-c, VI, VII a-c)[3]. R. E. Oakeshott zastosował podział R.E.M. Wheelera dla mieczy wczesnośredniowiecznych i rozszerzył badania dalsze okresy, proponując 9 typów na lata od 1050 do 1350 (X, XI, XIa, XIb, XII, XIII, XIIIa, XIIIb, XIV) oraz 14 typów na lata od 1350 do 1550 (XV, XVa, XVT, XVIa, XVII, XVIII, XVIIIa, XVIIIb, XVIIIc, XVIIId, XVIIIe, XIX, XX i XXa). Autor ten zastosował nowe kryteria typologiczne, uwzględniające zarówno rękojeść jak i głownię miecza. Usystematyzował rękojeści, określając 37 typów głowic (duże litery alfabetu łacińskiego, w niektórych przypadkach z małymi cyframi arabskimi) oraz 13 typów jelców (cyfry od 1 do 12 w jednym przypadku z małą literą łacińską). Systematyka ta rozróżnia też trzony rękojeści. Interesująca nas grupa z okresu 1350-1550 obejmuje tylko dwa typy (oznaczone małymi literami arabskimi h oraz i). [4]

System Oakeshotta został uznany i zaadoptowany przez bronioznawców polskich oraz rozszerzony przez M. Głoska o zabytki polskie[5]. Jest to zresztą najpopularniejsza typologia na świecie. System ten nie uwzględnia wszystkich typów mieczów znanych ze źródeł ikonograficznych czy z wykopalisk archeologicznych, zwłaszcza z wschodnich terenów Europy. Istotne uwagi odnośnie tej systematyki poczynił Z. Żygulski, dlatego pozwolimy sobie przytoczyć fragment jego opinii. „System Oakeshotta jest wszechstronny i nader przydatny, choć, podobnie jak inne systemy, nie odpowiada w pełni wszystkim zachowanym i wciąż dzięki archeologii przybywającym przedmiotom, a jeszcze mniej – rzeczywistemu stanowi historycznemu, którego bogactwo nie jest możliwe do zrekonstruowania”[6].

Typologia ta uwzględnia kształt głowni oraz osobno głowicy i jelca, najpełniej oddając wygląd miecza. Pełny opis typologiczny składa się więc z trzech elementów[7]:

„Aby opisać miecz według tej systematyki należy pamiętać, że nie ma nierozwiązywalnego związku pomiędzy kształtem głowni mieczowej, kształtem głowicy i kształtem jelców”[8].

Miecze do końca XV w., zarówno te znane wyłącznie z ikonografii, jak i oryginalne zabytki posiadają stosunkowo bogatą literaturę omówioną we wstępie. Sprawa mieczy z pierwszej połowy następnego stulecia wygląda zgoła odmiennie. W literaturze napotykamy jedynie nieliczne wzmianki o mieczu, nie dokonano jeszcze klasyfikacji typologicznej okazów występujących w ikonografii, nie wskazano najczęstszych odmian. Sprawę komplikuje znikoma ilość zabytków, które można związać z Królestwem Polskim tego czasu. Ewolucja średniowiecznego miecza jest ściśle związana z rozwojem uzbrojenia ochronnego. Warto zauważyć, że losy miecza i pełnej zbroi płytowej związane były ściśle, aż czasu zmierzchu tych średniowiecznych form uzbrojenia, czyli połowy wieku XVI. W miarę wzmacniania zbroi poprzez dodawanie coraz grubszych elementów płytowych nieustannie modyfikowano miecz, przystosowując głownię zarówno do cięcia, jak i do kłucia, co jest chyba najbardziej wyrazistym dowodem na związek obu typów uzbrojenia. Powiększenie głowni wymusiło rozbudowę rękojeści i dopasowania głowicy tak by stanowiła odpowiednią przeciwwagę dla głowni[9].

Druga połowa XV w. to okres „schyłku szczytowej fazy rozwoju i używania mieczów w boju na naszych ziemiach”. Nastąpiło wówczas stopniowe zmniejszanie się „zarówno rozmaitości form, jak i popularności mieczów. Pozostały w użyciu, aczkolwiek sporadycznie, okazy najpospolitsze w okresie wcześniejszym, a więc miecze jedno- i dwuręczne z głownią zaopatrzoną w grań i silnie zwężającą się od nasady ku sztychowi (typ XV i XVa)”[10].

Ilość znalezisk mieczów z omawianego okresu jest niewielka (z drugiej połowy XV w. mamy ich zaledwie 6). Z tego powodu bronioznawcy do badań nad mieczem polskim wykorzystują zabytki bez znanego miejsca znalezienia oraz miecze z krajów sąsiednich[11]. M. Głosek i A. Nadolski wiążą brak znalezisk mieczów z „procesem ogólnej pacyfikacji mas szlacheckich, polegającej na przemianie dawnego stanu rycerskiego w ziemiański”[12].

W polskich zbiorach posiadamy zabytki datowane na koniec XV i początek XVI w., są to egzemplarze z Uszyc (typ XVI a, T3, pochodna d 9), Spytkowic (typ XX, T, 13), Gródka koło Zaleszczyk (typ XXI, T3, pochodna od 9) oraz fragment miecza z grobu Kazimierza Jagiellończyka (ante quem 1492) (typ XVIII b). Zachowane miecze posiadają przeważnie głowice, tzw. gruszkowate, w różnych kształtach zaliczane do typu T oraz pochodnych od niego[13]. Wśród jelców wskazano typ 1 – prosty i prostokąty w przekroju oraz 12, tzw. wenecki, esowato wygięty w płaszczyźnie pionowej oraz typy 9 i 13. Typ 12 często występował w Europie Środkowej a pozostałe wymienione w całej Europie. W Królestwie Polskim częste były jelce długie, proste, w przekroju okrągłe, zakończone na obu końcach „trąbkowatymi” zgrubieniami, zaliczone do typu 13, znane w całej Europie. Typ ten był produkowany przez mieczników krakowskich jeszcze w 1544 r.14 Jak z tego wynika, „tradycyjne” miecze, których formy powstały w średniowieczu, były jeszcze przez długi czas wytwarzane na ziemiach polskich.

W Królestwie Polskim dość często występowały miecze o znacznych rozmiarach rękojeści i głowni, z podwójnym lub potrójnym zbroczem oraz słabo wyodrębnionym sztychem (typ XX). Do tego typu można zaliczyć zabytek ze Spytkowic[15]. Używano także mieczy o rękojeściach jedno- i dwuręcznych z głowniami długimi, szerokimi przy zastawie, a od połowy długości wyraźnie zwężającymi się ku wydatnemu sztychowi. Miecze takie miały zbrocze sięgające nieco poza połowę długości głowni (typ XVI, XVIa). Przykładem miecza tego typu jest zabytek z Uszyc. Rzadko spotykane są miecze z rękojeścią dwuręczną, głownią długą i wąską posiadającą grań, w przekroju czworoboczną, zakończoną masywnym, często wzmocnionym sztychem (typ XVIIIb). Najprawdopodobniej do tego typu należał miecz z grobowca Kazimierza Jagiellończyka. Zabytek ten różni się jednak kształtem od miecza wyrzeźbionego na nagrobku polskiego króla[16].

Z pierwszej połowy XVI w. zachował się miecz króla Zygmunta Starego z ok. 1520 r. Był to jednak miecz ceremonialny używany pierwotnie jako miecz sprawiedliwości, później zaś służący do ceremonii pasowania rycerzy. W zbrojowni Muzeum Zamkowego w Pszczynie znajduje się miecz dwuręczny, tzw. flamberg z początku XVI w. Nie należy go jednak jak się wydaje łączyć z Królestwem Polskim. Posiadamy też miecze datowane ogólnie na wiek XVI. Z Muzeum Regionalnego w Jaworze pochodzi miecz jednoręczny, dla którego nie znajdujemy analogii w ikonografii z omawianego okresu, a także miecz dwuręczny, który został określony jako miecz „używany przez piechotę szwajcarską i niemiecką na przełomie średniowiecza i czasów nowożytnych”[17]. W Muzeum im. Jerzego Dunin-Borkowskiego w Krośniewicach znajduje się „XVI wieczny miecz półtoraręczny”. Miecze dwuręczne znajdują się w Muzeum Zagłębia w Będzinie oraz w muzeum w Raciborzu. Szesnastowieczne miecze znajdują się też w zbrojowni Zamku Królewskiego na Wawelu, lecz są to w przeważającej mierze egzemplarze zachodnioeuropejskie, np. dwuręczne miecze niemieckie i szwajcarskie.

Omówione powyżej zabytki z XV w. nie reprezentują wszystkich typów mieczów używanych w omawianym okresie przez wojsko polskie. Zabytków późniejszych w większości nie da się związać z Królestwem Polskim z pierwszej połowy XVI w. Znacznie wzbogacają naszą wiedzę o kształtach mieczów źródła ikonograficzne.

A. Elementy miecza

Miecz w ikonografii z końca XV w.

W drugiej połowie XV w. miecz współwystępował w ikonografii z różnymi formami wczesnych szabel, lecz pojawiają się one jeszcze sporadycznie. Znaczna część przedstawień mieczów występuje razem ze świętymi Katarzyną i Marcinem oraz z różnymi postaciami z obrazów wyobrażających cykle religijne, szczególnie Pasję. Miecz w ręku św. Katarzyny jest wyeksponowany jako tradycyjny symbol towarzyszący tej świętej[18]. Miecze przedstawione przy boku dostojników są z reguły mniej wyraźnie widoczne, jest to związane z charakterem samych obrazów. Rycerstwo na epitafiach jest najczęściej zwrócone lewym, bokiem – przy którym był miecz – do „wnętrza obrazu”. Ustalenie typu broni uniemożliwione jest też często w przypadkach, gdy schowana jest ona w pochwie.

Głowica

L. Kajzer wyróżnia kilka typów głowic dla mieczów z ikonografii małopolskiej. Najczęstszym kształtem głowicy są „różne formy dwustożkowe lub zbliżone do odwróconego graniastego stożka nawiązujące do typu T”. Jest to również najczęstszy typ pośród zabytków z końca XV w. Rzadsze są głowice okrągłe, w przekroju dyskoidalne zbliżone do typów I oraz K. Występują również głowice nie uwzględnione przez Oakeshotta, „o formie owalnej czy jajowatej, następnie wielościennej czy gruszkowato-liściowej”[19]. M. Głosek trafnie zauważa, że w ikonografii dominuje głowica gruszkowata z ukośnym (lub pionowym) żłobkowaniem[20]. Adekwatne przykłady możemy wskazać na tryptyku z kościoła par. św. Mikołaja w Połomii (ok. 1490-1500) (aneks 1, poz. 4), kwaterach tryptyku z kościoła par. w Starym Bielsku: Kupno wsi i Rozsiekanie zwłok św. Stanisława (ok. 1505-1510) (aneks 1, poz. 16, 17) czy obrazie Matka Boska Anielska z św. Katarzyną i św. Barbarą z pałacu biskupiego we Włocławku (przed 1499) (aneks 1, poz. 15).

Jelec

Najczęściej pojawiają się w ikonografii jelce typów 5 i 6 rozszerzające się motylkowato lub trąbkowato ku końcom, albo lekko opuszczone ku głowni. Często pojawia się też typ 1a. W źródłach z lat 90-tych XV w. odnajdujemy jelec nie spotykany w XVI w. Ma on ramiona wyginające się lekko, łukowato w stronę głowicy. Występuje przy mieczu o rękojeści półtoraręcznej z głownią czworoboczną zaopatrzoną w grań oraz taszkę. Pojawia się on na obrazie środkowym: Maria z Dzieciątkiem między św. Piotrem a św. Pawłem na tryptyku z kościoła par. w Szydłowcu (ok. 1490?) (aneks 1, poz. 3) oraz na kwaterze: Św. Katarzyna przed kołem męczarni z tryptyku w kościele par. Św. Marcina w Międzyrzeczu Górnym (ok. 1490-1500?) (aneks 1, poz. 11). Pod koniec XV wieku weszły w użycie jelce esowate, wygięte w płaszczyźnie poziomej[21], na co dowody stanowi ikonografia z przełomu XV i XVI w., np. kwatera Pojmanie z kościoła św. Trójcy i Wniebowzięcia Panny Marii w Książnicach Wielkich z 1491 r. (aneks 1, poz. 8). Jelce te nie zostały uwzględnione w typologii R. E. Oakeshotta, są one co prawda podobne do jelców typu 12, także esowatych, ale w przeciwieństwie do nich są wygięte w płaszczyźnie poziomej[22].

Głownia

Miecze typu XV i XVa rozpoznano w ręku Św. Pawła na tryptyku z kościoła Wniebowzięcia Panny Marii w Szańcu (ok. 1490?)[23] i kwaterze tryptyku ze Starego Bielska przedstawiającej zabójstwo św. Stanisława (ok. 1505-1510) (aneks 1, poz. 19)[24]. W użyciu pozostawały nadal miecze dwuręczne „z głownią długą najczęściej sześcioboczną i równomiernie zwężającą się ku wydatnemu sztychowi, mającemu przekrój romboidalny (typ XVII)”. Typ ten wskazano na obrazie św. Zofii z córkami z Moszczenicy Niżnej (1480-1500)[25]. Miecze typu XX, znajdują się np. na tryptyku z Połomi , w scenie Sacra Conversazione (ok. 1490) czy kwaterze Rozsiekanie zwłok Św. Stanisława na obrazie z kręgu Legendy Jana Jałmużnika (ok. 1500).

W ikonografii znane są miecze nie występujące w innych typach źródeł, ani w postaci zabytków. Znajdują się na skrzydle ołtarza z Wróblewa (ok. 1500) i rzeźbie św. Barbary z kościoła NMP w Gdańsku (między 1490-1500). Pochodzenie tych źródeł jest dyskusyjne. Zakwalifikowano je do typu XVIIIe, rzadko występującego w Europie Środkowej, a często w Danii[26].

Na wielu mieczach pojawiają się taszki mające zapobiegać dostawaniu się wody deszczowej do pochwy. Główną cechą wszystkich XV-wiecznych głowni mieczowych jest „kończastość sztychu”. Oprócz wyżej wymienionych pojawiają się niekiedy egzemplarze zbliżone do typu XVIa. W malarstwie małopolskim, a także z innych terenów (również Śląsk i Pomorze) przez cały wiek XV wyraźnie widoczne jest zjawisko stopniowego wypierania mieczów przez różne odmiany broni jednosiecznej, jak tasaki, kordy, szable. Pod koniec XV w. broń ta występuje chyba częściej od mieczy[27].

Powyżej przedstawiono ustalenia M. Głoska na temat zachowanych zabytków oraz L. Kajzera dla ikonografii z końca wieku XV, w dalszej części pracy podejmiemy próbę analizy mieczy znajdujących się w ikonografii z pierwszej połowy XVI w. Naszym celem będzie opisanie ich wyglądu, również przy zastosowaniu typologii R. E. Oakeshotta.

Miecz w ikonografii z pierwszej połowy XVI w.

Ikonografia z pierwszej połowy XVI zawiera bardzo dużo wyobrażeń miecza, nie sposób więc omówić wszystkich w tej pracy. Różnorodność źródeł jest w tym zakresie naprawdę spora. Wskażemy zatem tylko najczęstsze typy poszczególnych elementów oraz wyobrażenia wyjątkowo nietypowe, posiadające niewiele odpowiedników lub nie posiadające ich wcale. Wydaje się nam, iż materiał ikonograficzny jest na tyle bogaty, że może stanowić zaplecze źródłowe dla osobnego obszernego studium.

Stan wiedzy o mieczach z końca XV w. czy pierwszych lat XVI w. jest zdecydowanie bogatszy od posiadanych informacji o mieczach z drugiej dekady tego wieku nie mówiąc o latach późniejszych. Problematyka miecza w ikonografii z przełomu średniowiecza i renesansu, a zwłaszcza z pierwszej połowy XVI w. jest znacznie bardziej skomplikowana niż z okresu wcześniejszego (XV w.). Miecz przedstawiany był w sztuce jako symbol stanu rycerskiego, jeden z jego nieodłącznych atrybutów. Występuje w ikonografii XVI w. najliczniej spośród wszystkich innych typów broni białej i to właśnie stanowi istotny problem.

Na podstawie analizy znanych nam źródeł wydaje się, że nie rejestrują one zmian takich jak zanik miecza i wzrost znaczenia szabli w stopniu odpowiadającym skali zjawiska. Opierając się bowiem na samych tylko nagrobkach można by domniemywać, że w pierwszej połowie XVI w. kopijnicy używali wyłącznie pełnych kopijniczych zbroi zachodnioeuropejskich i wyłącznie mieczy. Przykład przedstawień Konstantego Ostrogskiego w sztuce, dowódcy spod Orszy uwidacznia nam, że tak nie było. Na swoim nagrobku w Ławrze Peczerskiej w Kijowie przedstawiony został właśnie w pełnej zbroi płytowej z mieczem, a na obrazie Bitwa pod Orszą występuje w stroju lekkiego jeźdźca, bez zbroi, z szablą wschodniego typu u boku[28].

Pojawiają się w tym miejscu pytania: czy miecze wyobrażone w źródłach, we wszystkich przypadkach stanowią jedynie symbol czy może też odzwierciedlenie rzeczywistości? Jak wskazać ewentualne realistyczne przedstawienia? Podobnych wątpliwości jest wiele. Pewnym jest natomiast, że zarówno miecz jak i zbroja kopijnicza były jeszcze przez długi czas symbolicznym atrybutem rycerza. Wobec niedoskonałości źródeł ikonograficznych i braku zabytków utrudnione jest ustalenie wyglądu uzbrojenia wojska polskiego z pierwszej połowy XVI w. Konieczne są osobne studia bronioznawcze nad źródłami pisanymi i skonfrontowanie ich z ikonografią. Nie pomogą one raczej w odtworzeniu wyglądu broni, lecz bardziej np. w ustaleniu, przez jakie kategorie zbrojnych dana broń była używana. Decydująca rola w odtworzeniu kształtu, wyglądu broni spoczywa zatem na źródłach ikonograficznych.

W pierwszej połowie XVI w. miecz nadal był używany przez różne kategorie zbrojnych. Przede wszystkim stanowił wyposażenie ciężkozbrojnych kopijników[29], ale występował także jako broń boczna strzelców[30]. Wedle tego, co pisze M. Bielski w Sprawie rycerskiej pierwsi husarze również używali miecza[31]. Już W. Dziewanowski zauważył, że w XVI w. „miecz rycerski zachował początkowo kształty wieku poprzedniego”[32].

Miecz występujący najczęściej w ikonografii z lat 90-tych XV w. i w pierwszej dekadzie XVI w. posiadał jelec prosty, walcowaty ze zgrubieniami na końcach, głowicę gruszkowatą, poprzecinana pionowymi lub skręcającymi się liniami, rękojeść półtoraręczną, spiralnie owiniętą rzemieniem lub drutem, głownię czworoboczną z granią oraz taszkę. Znajduje się on na kwaterach tryptyku z kościoła par. w Starym Bielsku: Zabójstwo św. Stanisława i Rozsiekanie zwłok św. Stanisława (ok. 1505-1510) (aneks 1, poz. 17, 19); Zmartwychwstanie, awersie kwatery poliptyku z kościoła par. w Szydłowcu (ok. 1510) (aneks 1, poz. 29) i innych.

Występował też miecz o cechach podobnych jak miecz opisany powyżej, ale z głownią zaopatrzoną w zbrocze. Przykład takiego miecza widzimy na obrazie środkowym tryptyku: Maria z Dzieciątkiem między św. Michałem Archaniołem a św. Marcinem z kościoła w Międzyrzeczy Górnym (ok. 1490-1500). Zasadnicza różnica w tym przypadku to odrębna głownia, reszta cech jest bardzo zbliżona. Do tego samego typu należy zaliczyć miecz z kwatery: Przygotowanie krzyża z poliptyku małopolskiego (ok. 1507-1510) (aneks 1, poz. 34). Podobny do nich jest miecz z malowidła ściennego Zabójstwo św. Stanisława z kościoła w Haczowie (1494) (aneks 1, poz. 9). Posiada głębokie zbrocze do połowy głowni a różni się jedynie nieregularnym kształtem jelca.
W. Dziewanowski twierdzi, że w całej Europie rozwinął się typ miecza piechoty, któremu przypisuje on włoskie pochodzenie. „Miecz ten miał jelec krzyżowo-kabłąkowy, o obydwóch końcach krzyża silnie zgiętych ku głowni. Miecze te są zazwyczaj zaopatrzone w jeden obłęk boczny”[33]. Autor podaje, że miecz ten pojawia się w polskiej ikonografii, nie sprecyzował jednak, jakie źródła ma na myśli i do której części XVI w. stwierdzenie to odnosi. Nie odnajdujemy mieczy tego typu w znanych nam źródłach ikonograficznych z pierwszej połowy XVI w.

Głowica

Na początku omawianego okresu dominowała głowica gruszkowata z pionowymi lub skręcającymi się żłobieniami, pojawia się ona też w źródłach późniejszych, ale już nie tak często. Występuje w zasadzie przez całą pierwszą połowę XVI w., co czyni ją najpopularniejszą spośród wszystkich typów. Widzimy ją np. na kwaterze poliptyku z Małopolski – Przygotowanie krzyża (ok. 1507-1510) (aneks 1, poz. 34), obrazie Św. Stanisław z kościoła franciszkanów w Krakowie (ok. 1510-1515?) (aneks 1, poz. 37), obrazie Męczeństwo św. Stanisława (?) z tryptyku w kościele par. Św. Stanisława w Kobylinie (1518) (aneks 1, poz. 41), drzeworycie Św. Piotr i Paweł z Missale Posnaniense (wyd. J. Haller, Kraków 1524) (aneks 4, poz. 23), drzeworycie Patronowie Polski… z Pandecta Succesionum (wyd. F. Ungler, Kraków 1524) przy boku św. Floriana. Pojawia się też na miniaturze przedstawiającej Stanisława Szydłowieckiego w Liber Geneseos Illustris… (1531-1532) (aneks 2, poz. 17). Należy w przypadku tej miniatury uwzględnić to, że została ona poddana archaizacji, wyobraża zatem broń starszą (Stanisław zmarł w 1494 r.), której wygląd zgadza się z typowym dla tamtego okresu. Z Liber Geneseos Illustris pochodzą też miniatury Jakuba, Piotra i Mikołaja Szydłowieckich prezentujące głowice okrągłe i płaskie, nawiązujące do typów I, J oraz K (aneks 2, poz. 18, 20, 21). Często pojawiają się one w źródłach, w różnych odmianach, najczęstsza spośród nich jest głowica z miecza na nagrobku Jana z Krużlowej (ok. 1532) (aneks 3, poz. 10). Głowice okrągłe i płaskie z otworem w środku pojawiają się na obrazie Maria z Dzieciątkiem między św. Michałem Archaniołem a św. Katarzyną Aleksandryjską z kościoła par. Św. Michała Arch. w Dębnie Podhalańskim (ok. 1505-1510) (aneks 1, poz. 31), obrazie Chrystus oczekujący na mękę z kościoła par. Nawiedzenia Panny Marii w Paczółtowicach (ok. 1510-1515) (aneks 1, poz. 36), obrazie Zabójstwo św. Stanisława z kościoła par. św. Stanisława w Kobylinie (1518) (aneks 1, poz. 41), nagrobku Jana z Krużlowej (ok. 1532) (aneks 3, poz. 10). Okrągłe głowice w różnych wariantach widnieją na płytach nagrobnych z zakładu Vischerów.

Na obrazie Bitwa pod Orszą w mieczach rycerzy widzimy głowice wielościenne[34], które występują rzadko, a także głowice okrągłe i płaskie oraz w kształcie kuli (aneks 1, poz. 63). Głowice kuliste, przy mieczach o głowniach długich i półtoraręcznych rękojeściach znajdują się na nagrobkach: Mikołaja Szydłowieckiego (1532) (aneks 3, poz. 11), Tomasza Sobockiego (po 1548) (aneks 3, poz. 16) oraz Stanisława Gabriela Tęczyńskiego (1550-1553) (aneks 3, poz. 18). Na nagrobku Krzysztofa Szydłowieckiego (aneks 3, poz. 12) i Stanisława Lasockiego (1535) (aneks 3, poz. 14) w mieczach dwuręcznych widzimy głowice nie występujące w innych źródłach ani u Oakeshotta, w kształcie zbliżonym do dwóch stożków zwróconych do siebie podstawami. Głowica zbliżona do typu H występuje na kwaterze Ukrzyżowanie z poliptyku z Lusiny (ok. 1510) (aneks 1, poz. 25). Głowica G na obrazie Maria z Dzieciątkiem (Assumpta) między św. Marcinem a św. Urbanem (ok. 1510-1520) z kościoła św. Marcina w Pisarzowicach (ob. kościół Marii Panny Matki Kościoła w Pisarzowicach) (aneks 1, poz. 12) oraz na predelli Chrystus oczekujący na mękę z kościoła par. w Sromowcach Niżnych, a także na predelli Rodzina Marii i święci z okolic Iwonicza (ob. Muzeum Narodowe w Krakowie). Głowica zbliżona do T1, ale w przekroju okrągła pojawia się na kwaterze Zmartwychwstanie z kościoła par. św. Mikołaja w Warcie (ok. 1510-1520) (aneks 1, poz. 44).

Podsumowując należy stwierdzić, że najczęściej występowały głowice gruszkowate, zaraz po nich okrągłe i płaskie zbliżone do typów J i K, poza tym rozmaite głowice o kształtach nie uwzględnionych przez Oakeshotta.

Jelec

Jelce najczęściej pojawiające się w źródłach z całego okresu to jelce proste, często o przekroju walcowatym pogrubione na końcach, posiadające zakończenia w kształcie kulistym, jakie widzimy na dwóch pierwszych, archaizowanych miniaturach z Liber Geneseos Illustris (1531-1532) (aneks 2, poz. 16-17) czy nagrobkach: Tomasza Sobockiego (po 1548) (aneks 3, poz. 16) i Stanisława Gabriela Tęczyńskiego (1550-1553) (aneks 3, poz. 18). Jelec podobny do tego typu, ale z „trąbkowatymi” zakończeniami widzimy na kwaterze Św. Zofia z córkami z kościoła par. w Korzennej (ok. 1520-1530) (aneks 1, poz. 48) i wielu innych. W XVI w. często występują jelce esowate wygięte w płaszczyźnie poziomej, analogiczne do jelców z końca XV w. Miecze z takimi jelcami trzymają postaci z obrazu Maria z Dzieciątkiem między św. Michałem Archaniołem a św. Katarzyną Aleksandryjską z kościoła par. Św. Michała Arch. w Dębnie Podhalańskim (ok. 1505-1510) (aneks 1, poz. 31). Z jelca tego typu wychodzi czasem na głownię mały spiczasty występek. Kolejne jelce tego typu znajdują się na drzeworycie Breviarum Cracoviense (wyd. J. Haller, Kraków 1507-1508)35, na obrazie Św. Marcin z kościoła par. św. Marcina w Grywałdzie (ok. 1510-1520) (aneks 1, poz. 43) czy obrazie Zabójstwo św. Stanisława z kościoła par. św. Stanisława w Kobylinie (1518) (aneks 1, poz. 41). Spotykamy też jelce występujące rzadko. Jeden z takich okazów jest niesymetryczny, prosty o wygiętych zakończeniach. Jeden z jego krańców wygina się lekko w górę, a drugi w dół. Widnieje on na Epitafium Stanisława Chroberskiego z katedra w Sandomierzu (ok. 1520) (aneks 1, poz. 45). Inny typ znajduje się na drzeworycie Matka Bolesna na tle pejzażu (1527) (aneks 4, poz. 29). Jest on przybliżony kształtem do cyfry „3”, z krańcami skierowanymi w stronę głowni. Miecz z jelcem typu O, lecz z bardziej zagiętymi rogami trzyma Archanioł Michał na obrazie środkowym Św. Stanisław ze Św. Wacławem i Archaniołem Michałem z tryptyku w kościele par. w Skrzeszowie.

W całym okresie spotykamy też jelce proste typu 3 lecz czasem dłuższe, ze względu na występowanie z długą rękojeścią półtoraręczną lub dwuręczną. Najczęstszy zaś były typy zbliżone do 5 i 10 w różnych wariantach a w tym najpopularniejsze o zakończeniach kulistych i trąbkowatych. Poza tym występowały jelce nie znajdujące odpowiedników w typologii Oakeshotta. Rozpowszechnił się wówczas jelec esowaty w płaszczyźnie poziomej. Spotykamy też jelec wygięty w stronę głowicy.

Głownia

W całym okresie w ikonografii pojawiają się głownie czworoboczne, z granią, o sztychu ostrym i spiczastym, przeznaczonym do kłucia, zbliżonym najbardziej do typu XVII. Miecze o bardzo cienkich i długich głowniach odnajdujemy na obrazie Mistrza Jerzego – Św. Anna Samotrzeć z kościoła kolegiackiego w Opatowie (1519) (aneks 1, poz. 42), obrazie Zaśnięcie Matki Boskiej fundacji Sylwestra i Jana Ożarowskich (ok. 1530) (aneks 1, poz. 50) i innych.

W ikonografii spotykamy chyba najczęściej głownie szerokie u zastawy, zwężające się ku sztychowi, od jelca do ½ – ¾ długości, posiadające zbrocze, które przechodzi następnie w grań a głownia zyskuje przekrój czworoboczny. Miecze takie widzimy np. na obrazie Maria z Dzieciątkiem między św. Michałem Archaniołem a św. Katarzyną Aleksandryjską z kościoła par. Św. Michała Arch. w Dębnie Podhalańskim (ok. 1505-1510) (aneks 1, poz. 31), na obrazie Mistrza Jerzego Matka Boska Bolesna i Vir Dolorum z kościoła św. Krzyża w Krakowie (1517-1518) (aneks 1, poz. 38), na skrzydłach Archanioł Michał i św. Florian oraz ŚŚ. Barbara i Katarzyna z tryptyku z nieznanej miejscowości (ob. Muzeum Narodowe w Warszawie). Bardzo krótkie zbrocze – do ¼ długości głowni ma w swoim mieczu św. Katarzyna ze skrzydła tryptyku w kościele par. w miejscowości Dłużec oraz siepacz na jednym ze skrzydeł tryptyku Rodziny Marii z Muzeum Narodowego w Krakowie, znajduje się też na skrzydle obrazu Zaśnięcie Matki Boskiej z klasztorze franciszkanów w Nowym Korczynie. Jeszcze krótsze zbrocze ma miecz świętej z tryptyku Matki Boskiej z Dzieciątkiem, śś. Katarzyny i Mikołaja w kościele par w Przydonicy. Głownie tego typu pojawiają się też na innych obrazach, często w rękach św. Katarzyny lub siepaczy. Głownie takie najbardziej zbliżone są do typów XVI i XVIa, w przypadku tego ostatniego należałoby w większości przypadków uwzględnić grań. Miecz typu XVI trzyma giermek z drzeworytu Posiedzenie senatu z dzieła J. Łaskiego Commune Regni Poloniae Privilegium (wyd. J. Haller, 1506) (aneks 4, poz. 13).

Występowały też wówczas głownie ze zbroczem długim najprawdopodobniej aż do sztychu. Miecze takie trzymają Leszek II (?) i Bolesław Krzywousty na drzeworytach z Chronica Polonorum Macieja z Miechowa (1519) (aneks 4, poz. 45 i 50). Prawdopodobnie takie właśnie głownie widzimy na predelli Rodzina Marii i święci z okolic Iwonicza (ob. Muzeum Narodowe w Krakowie), w mieczach z głowicą typu G. Głownie te są bardzo szerokie przy zastawie i zwężają się ku sztychowi, który jest niestety niewidoczny (na posiadanej reprodukcji źródła). Nie możemy zatem powiedzieć więcej o jego budowie. Charakterystyczne, że głownia ze zbroczem długim, przynajmniej za połowę jej długości występuje w mieczu posiadającym również głowicę G na predelli Chrystus oczekujący na mękę z kościoła par. w Sromowcach Niżnych. Miecze ze zbroczem aż do sztychu występują stosunkowo rzadko. Spotykamy też miecze z grupy XVIII, jak np. na obrazie Męczeństwo św. Wojciecha z kościoła par. w Męcinie (poł. XVI w.) (aneks 1, poz. 53), w tym z podgrupy XVIIIa jak np. na tryptyku św. Stanisława z kościoła par. w Kobylinie (1518) (aneks 1, poz. 37).

W pierwszych latach XVI w. zaczęły rozpowszechniać się tzw. taszki, wykonane z kawałków skóry, rozmaicie zdobionej, zwieszającej się z obu stron jelca i zasłaniającej nasadę głowni[36]. Miecze z taszkami występują bardzo pospolicie w źródłach z całego omawianego okresu. B.

Rozmiary mieczy

Rozmiar miecza określa wielkość głowni i rękojeści. W pierwszej połowie XVI w. najczęściej występuje miecz z rękojeścią półtoraręczną. Na drugim miejscu w tym względzie plasują się podobizny mieczy z rękojeścią dwuręczną. Nie są to jednak rękojeści mieczy wielkich, dorównujących wielkością wzrostowi człowieka, ich głownie mają często długość zbliżoną do głowni mieczy z rękojeścią półtoraręczną, egzemplarze takie widzimy np. na obrazie Bitwa pod Orszą (aneks 1, poz. 63).

Z. Żygulski jest zdania, że tzw. miecz półtoraręczny używany w Europie Zachodniej w XIV w. przez piechotę był „zmniejszoną formą miecza dwuręcznego, mieścił się dzięki swoim parametrom pomiędzy mieczem zwykłym a mieczem dwuręcznym”[37]. Chodzi tu o miecz zachowujący proporcje miecza dwuręcznego, ale znacznie od niego mniejszy, nie zaliczymy do tej grupy wszystkich mieczy półtoraręcznych. W naszym materiale źródłowym jest wiele egzemplarzy mieczy, które przypominają typ opisany przez Z. Żygulskiego. W. Dziewanowski opisując jeden z rodzajów mieczy rozpowszechniający się w XV w., stwierdza, że: „ma on… rękojeść również zwaną półtoraręczną, a właściwie przeznaczoną do chwytania dwiema rękami, bardzo długą”[38] (dzisiaj zaliczylibyśmy go do typu XVII). Rękojeść półtoraręczna przeznaczona jest w zasadzie do walki jedną ręką, stwarza ona lepszą przeciwwagę dla głowni i umożliwia doraźne wspomaganie walczącej dłoni drugą ręką[39], natomiast rękojeść dwuręczna służyła wyłącznie do walki obiema rękami.

Nie ma ścisłej definicji określającej wielkość rękojeści półtora i dwuręcznej, wyznaczającej granicę między nimi, co czasem trudna identyfikację broni ze źródeł ikonograficznych. Przyjęliśmy zasadę określania wielkości rękojeści w źródłach ikonograficznych biorąc pod uwagę stosunek szerokości dłoni postaci wyobrażonej w źródle razem z mieczem (lub inną bronią) do długości rękojeści oraz stosunek długości głowni do rękojeści. Nie jest to zasada nieomylna, ponieważ nie zawsze mamy pewność czy autor źródła zachował wzajemne proporcje między bronią a wyobrażoną z nią postacią, jednak zakładamy, że większości przypadków tak było. Miecze półtoraręczne widzimy na nagrobkach Jana z Krużlowej (ok. 1532) (aneks 3, poz. 10), nagrobku domniemanego księcia Władysława (kon. XV w.) (aneks 3, poz. 1) oraz Mikołaja Szydłowieckiego w kolegiacie opatowskiej (1532) (aneks 3, poz. 11). Jak więc widać różnice, pod względem długości głowni, a nawet rękojeści, w obrębie tej samej kategorii – miecza półtoraręcznego były znaczne. Ponadto miecz z nagrobka Mikołaja Szydłowieckiego (odmienny od miecza wyobrażonego na miniaturze), posiada stosunkowo krótką rękojeść przy bardzo długiej głowni, w jaką są czasem wyposażone miecze dwuręczne. Miecz z nagrobka Mikołaja Orłowskiego w katedrze sandomierskiej (1549) (aneks 3, poz. 17) z kolei ma rękojeść, do której najlepiej pasuje opis cytowany powyżej – „rękojeść półtoraręczna, a właściwie przeznaczona do chwytania dwiema rękami”, przy stosunkowo krótkiej głowni (choć niewidocznej w całości).

Najbardziej typowe miecze półtoraręczne w drugiej ćwierci XVI w. widzimy na nagrobkach Tomasza Sobockiego (po 1548) (aneks 3, poz. 16) i Stanisława Gabriela Tęczyńskiego (1550-1553) (aneks 3, poz. 18). Należy zaznaczyć, że oba nagrobki zostały wykonane w warsztacie tego samego mistrza – Jana Marii Padovano. W mieczu jednoręcznym uchwyt rękojeści dostosowany był do szerokości dłoni walczącego[40], był to także miecz najlżejszy. Miecze jednoręczne występują najrzadziej w ikonografii z pierwszej połowy XVI w. Zarys takiego miecza odnajdujemy na obrazie Matka Boska Bolesna z kościoła św. Franciszka w Krakowie (ok. 1510) (aneks 1, poz. 27), mieczami takimi walczą rycerze oraz piechota z fresków w Sali Rycerskiej na Wawelu (aneks 1, poz. 55, 57, 58, 61), pojawiają się one czasem na drzeworytach. Miecz dwuręczny charakteryzował się dwuręcznym chwytem rękojeści i znacznymi rozmiarami wszystkich elementów. Szczytowy okres jego rozwoju w Europie Zachodniej przypada na przełom średniowiecza i renesansu. Był bronią piechoty używaną z dużą skutecznością przeciwko pełnym zbrojom płytowym. Pierwszorzędne przykłady takich mieczy znajdują się w zbrojowni Zamku Królewskiego na Wawelu. Od mieczy jedno- i półtoraręcznych, oprócz sposobu trzymania, odróżniał się większymi rozmiarami (rozmiar całkowity dochodził do 170-180 cm) i wagą (średnio około 3,5kg). W mieczach szesnastowiecznych rozbudowywany był jelec, a głownia zaopatrzona była w tzw. rikasso (po staropolsku podkrzyże). Było to dodatkowe miejsce chwytu umieszczone tuż przed jelcem, dające możliwość walki na mniejszym dystansie oraz poniżej dwa haczykowate występy (wąsy) służące do parowania broni drzewcowej i mieczy dwuręcznych. Miecz ujęty za podkrzyże, tracił w dużym stopniu atut siły ciosu, ale za to zyskiwał na szybkości. W naszym materiale źródłowym nie odnajdujemy ani podkrzyża ani wąsów.

Miecze dwuręczne często występują w ikonografii. Istniało wśród nich duże zróżnicowanie pod względem wielkości, szczególnie głowni. Najlepszymi przykładami ilustrującymi różnicę w wielkości są miecze z miniatury przedstawiającej wnętrze zakładu miecznika z Kodeksu Baltazara Behema (aneks 2, poz. 7) i z nagrobków Mikołaja Tomickiego (aneks 3, poz. 4), Mikołaja Kobylańskiego (aneks 3, poz. 6) czy Ambrożego Pampowskiego (aneks 3, poz. 5). Miecz z nagrobka Mikołaja Tomickiego (pocz. XVI w.) jest prawie równy wzrostowi właściciela. Charakteryzuje się dużą, płaską i okrągłą głowicą z herbem Łodzia w centralnej części41, bardzo duża rękojeścią dwuręczna42 zwężona od ¼ długości do głowicy. Jelec jest niewidoczny. Głownię spoczywającą w pochwie, należy zaliczyć prawdopodobnie typu XVIIIc odpowiedniego dla lat 1410-1510. Czas powstania nagrobka i przedstawionego miecza mieści się we wspólnych ramach czasowych, wobec czego P. Nowakowski wysuwa hipotezę, że miecz wyobrażony na płycie nagrobnej może być wiernym odzwierciedleniem miecza rzeczywiście używanego przez Mikołaja Tomickiego[43].

Miecz z nagrobka Mikołaja Kobylańskiego (ok. 1510?) (aneks 3, poz. 6) jest prawe równy wzrostowi postaci zmarłego. Posiada jelec prosty, niewidoczny w całości, głowicę typu T3(?), rękojeść długą, dwuręczną, zwężającą się łagodnie od połowy ku głowicy. Niewiele możemy powiedzieć o głowni, która schowana jest w pochwie, co sugeruje widoczny przy sztychu trzewik, czyli dolne okucie pochwy. Na nagrobku Ambrożego Pampowskiego (początek XVI w., przed 1510) (aneks 3, poz. 5) widoczna jest tylko dwuręczna rękojeść miecza zwężona mniej więcej od połowy długości do owalnej płaskiej głowicy. Miecz oparty jest pod kątem o bok figury zmarłego, głowica w tej pozycji sięga górnej części jego przedramienia. Gdyby ustawić miecz w pozycji pionowej musiałby sięgać wyżej – mniej więcej głowy, byłby zatem mniejszy od miecza Tomickiego. Wielki dwuręczny miecz znajduje się na płycie nagrobnej Krzysztofa Szydłowieckiego w Opatowie (aneks 3, poz. 12), mniejsze okazy widzimy też na drzeworycie – Bitwa pod Orszą (Kraków 1515) (aneks 4, poz. 61). Ciekawie przedstawiono miecz dwuręczny na Drzeworycie alegorycznym (Kraków 1518) (aneks 4, poz. 22), widać na nim sposób ujęcia miecza, przy wykonywaniu ciosu-sztychu. Lewa ręka ułożona jest zaraz pod jelcem, a prawa obejmuje od tyłu głowicę. Z pewnością jest to realistyczne przedstawienie, ponieważ inne uchwycenie miecza przy takim ciosie byłoby niestabilne.

C. Pochwa i pas

Pochwy i pasy mieczowe znane są wyłącznie z ikonografii i źródeł pisanych, które informują o ich dużej różnorodności[44]. Wygląd pochwy mieczowej w przybliżeniu odpowiada kształtowi głowni, posiada zazwyczaj kilka okuć. Nie będziemy przybliżać szczegółowej terminologii poszczególnych elementów, ponieważ jest ona powszechnie dostępna w podstawowej literaturze[45]. Pochwa pod względem stylu często nawiązywała do rękojeści, wykonywano ją częściowo z tych samych materiałów. Oba elementy są łącznie nazywane oprawą broni[46]. Pochwa miecza była wytwarzana z drewnianych deseczek (trzaski) obciągniętych najczęściej skórą wołową lub tkaniną. Całość uzupełniano metalowymi okuciami – część dolną zaopatrywano w trzewik, część górną w szyjkę, do której montowano z kolei ryfki służące do zawieszenia przy pasie na rzemiennych rapciach lub skórzanym pendencie[47].

W ikonografii z drugiej połowy XV w. wojownicy przedstawieni w pełnych zbrojach płytowych z mieczem w pochwie, lecz bez pasa rycerskiego. Należy przypuszczać, że pochwa była przypinana do rzemienia owiniętego bezpośrednio wokół zbroi[48]. Sposób taki przedstawiono na epitafium Pawła Czarnego (ok. 1510-1515?), gdzie na dosyć grubym rzemieniu (?) przepasanym przez szorcę spoczywa miecz o jedno – półtoraręcznej rękojeści (aneks 1, poz. 37). Widzimy go też na miniaturach Szydłowieckich z Liber Geneseos Illustris… (1531-1532) (aneks 2, poz. 17, 18, 21). W późnym średniowieczu, przy znacznych rozmiarach miecza, pochwę noszono w ręku z owiniętym dookoła niej pasem[49]. Wyobrażenia takie często widzimy na nagrobkach renesansowych.

Wbrew rozpowszechnionemu poglądowi, szczególnie w literaturze popularnej, że miecze dwuręczne nie posiadały pochew, występują one nawet przy wielkich mieczach dwuręcznych w wiarygodnych źródłach z pierwszej połowy XVI w. wymienionych powyżej.

Przypisy:

1. A. Bruhn-Hoffmeyer, Middelalder tveagged svaerd, t. 1-2, København 1954; A. Bruhn-Hoffmeyer, From Medieval Sword to Renaissance Rapier, Gladius, Instituto De Estudios Sobre Armas Antiguas, Madryt 1963.

2. Pierwotną wersję typologii R. E. Oakeshott przedstawił w swojej książce The Sword in the Age of Chivalry, Londyn 1964 (Nowy Jork – Waszyngton 1964) a wersję udoskonaloną w pozycji Records of the Medieval Sword, Woodbridge 2000.

3. Z.Żygulski jun., Broń w dawnej Polsce, Warszawa 1982, s. 47.

4. Tamże, s. 47-48.

5. M. Głosek, Miecze środkowoeuropejskie z X-XV w., Warszawa 1984.

6. Z. Żygulski jun., dz. cyt., s. 48.

7. Uzbrojenie w Polsce średniowiecznej 1450-1500, pod. red. A. Nowakowskiego, Toruń 2003, s. 26.

8. A. Nadolski, dz. cyt., s. 51.

9. Z. Żygulski jun., dz. cyt., s. 48.

10. Uzbrojenie w Polsce, s. 27-28.

11. Tamże, s. 27.

12. M. Głosek, A. Nadolski, Miecze średniowieczne z ziem polskich, Łódź 1970, s. 26; L. Kajzer, Uzbrojenie i ubiór rycerski w średniowiecznej Małopolsce w świetle źródeł ikonograficznych, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk, 1976 s. 133.

13. Uzbrojenie w Polsce, s. 29.

14. Tamże, s. 30.

15. Tamże, s. 29.

16. Tamże, s. 28.

17. http://muzeumjawor.pl/

18. L. Kajzer, dz. cyt., s. 133.

19. Tamże, s. 133.

20. Uzbrojenie w Polsce, s. 30.

21. W. Dziewanowski, Zarys dziejów uzbrojenia w Polsce, Warszawa 1935, s. 23.

22. L. Kajzer, dz. cyt., s. 134.

23. Z datą przed 1499 r. w pracy Uzbrojenie w Polsce, s. 28.

24. Z datą ok. 1500 r., Tamże, s. 28.

25. Uzbrojenie w Polsce, s. 28.

26. Tamże, s. 29.

27. L. Kajzer, dz. cyt., s. 134.

28. A. Nadolski, dz. cyt., s. 90.

29. Tamże, s. 88.

30. Żygulski jun., dz. cyt., s. 184

31. Tamże, s. 182.

32. W. Dziewanowski, dz. cyt., s. 23.

33. Tamże, s. 24; tabl. 2, il. 3, s. 25.

34. Z. Żygulski jun., dz. cyt., s. 110.

35. A. Nadolski, dz. cyt., s. 76.

36. W. Dziewanowski, dz. cyt., s. 23.

37. Z. Żygulski jun., dz. cyt., s. 212.

38. W. Dziewanowski, dz. cyt., s. 22-23.

39. M. Gradowski, Z. Żygulski, dz. cyt., s. 10.

40. Tamże, s. 10.

41. P. Nowakowski, O dwóch nagrobkach Mikołaja Tomickiego [w:] Acta Universitatis
Lodziensis. Folia Archeologica, 24, 2004, s. 252.

42. P. Nowakowski nie ma pewności co do wielkości rękojeści i określa ją jako „półtora- lub dwuręczną” (Tamże, s. 252). Po analizie posiadanej reprodukcji źródła wydaje się, że jest to rękojeść ewidentnie dwuręczna.

43. Tamże, s. 252.

44. Uzbrojenie w Polsce, s. 33.

45. A. Nadolski, dz. cyt., s. 21; M. Gradowski, Z. Żygulski jun., dz. cyt., s. 10-12.

46. Tamże, s. 87.

47. Uzbrojenie w Polsce, s. 32.

48. Tamże, s. 33.

49. Z. Żygulski jun., dz. cyt., s. 107.