Miecze katowskie

Źródło: Wikipedia, internet, zbiory własne

1520 Niemcy

Co odróżnia miecz katowski od broni?
Przede wszystkim specyficzne zastosowanie, wynikające ze sposobu przeprowadzania egzekucji. Mieczem nigdy nie ścinano głowy na pniu – pień zatrzymałby klingę przed końcem cięcia, co przysporzyłby skazańcowi cierpień. Kat z oczywistych względów nie musiał parować ataków, nie musiał też wykonywać pchnięć – dlatego też miecze katowskie pozbawione są sztychu, a ich parametry wykluczają jakąkolwiek szermierkę. W odróżnieniu od żołnierza nie musiał władać swym mieczem przez kilka godzin bez przerwy, zatem klinga miecza nie musiała być lekka jednocześnie sztywna, wręcz przeciwnie, większa jej masa pomagała w prawidłowym wykonaniu ciosu.

Dlatego nie zmniejszano wagi klingi przez wykuwanie długiego zbrocza – większość katowskich kling posiada je jedynie na krótkim odcinku. Miecze katowskie przeznaczano wyłącznie do jednego rodzaju uderzenia: bardzo silnego, z obu rąk, z długim zamachem, prowadzonego poziomo lub lekko skośnie, precyzyjnie, bo cios musiał spaść na stosunkowo krótki odcinek karku, dokładnie pomiędzy dwa kręgi szyi.

1630 Niemcy

Klasyczne miecze katowskie mają mniej więcej jednakową szerokość klingi oscylującą w
okolicach 5-6 cm, czyli znacznie szerszą niż bojowa, o przekroju soczewkowatym, który w broni zanikał już we wczesnym średniowieczu. Najczęściej klinga na całej długości ma jednakową grubość, często większą niż w typowych mieczach bojowych. Głowice rękojeści są zwykle masywne, jednak nie aż tak wielkie jak w mieczach bojowych z XIV i XV wieku.

1600 Niemcy

Biorąc pod uwagę to wszystko, wydaje się, że wyważenie katowskiego miecza było zupełnie inne niż w przypadku broni. Środek ciężkości wypada w nich mniej więcej w połowie lub 1/3 długości klingi.

Jelce mieczy katowskich zwykle są proste, czasem ozdobione różnymi ornamentami. Kształt ich jest zresztą sprawą dowolną, gdyż nie miały praktycznego zastosowania. Zachowany miecz katowski z Biecza ma jelec obcięty z jednej strony, przez co wygląda jak wielki nóż do chleba, a nie charakterystyczny miecz o kształcie krzyża.

Rękojeść zwykle stanowi ok. 1/5 długości całego miecza, najczęściej jest gładka, bez elementów zwiększających pewność chwytu – ewidentnie nie były one potrzebne. Cały miecz ma zwykle od 100 do 120 cm długości, przy głowni ok. 80-90 cm, waży 1,5 do 2,5 kg (zdarzały się egzemplarze cięższe nawet do ok. 5kg) , ale zwykle bliżej 2 kg. Dla porównania miecze bojowe o podobnej długości rzadko przekraczają wagą 1,5 kg.

XVw. Włochy

Oczywiście istniały odstępstwa od powyższych reguł, jednak niezbyt wielkie. Czasem też zdarzały się miecze katowskie przerobione z bojowych, nie było ich jednak zbyt wiele. Jak wspomniano wcześniej przepisy cechowe nakazywały czeladnikom mieczniczym wykonać miecz katowski obok bojowego jako „sztukę mistrzowską” i przekazać je miastu – zatem można przypuścić, że rady miejskie dysponowały zawsze pewnym nadmiarem i potrzeba przerabiania okazów bojowych zdarzała się rzadko.

Technika „pracy” nie ulegała specjalnym zmianom, zatem miecze katowskie po przybraniu ostatecznego kształtu już nie zmieniały się zbytnio. Od końca wieku XV wydają się być niemal jednakowe, aż do zniesienia tego rodzaju kary w wieku XIX. Warto dodać, że na terenie Polski ten rodzaj egzekucji zniknął dopiero z kodeksu karnego w roku 1903. Aż do czasów powstania styczniowego był wykonywany – choć, co prawda, coraz rzadziej. Po powstaniu styczniowym skazańców wieszano – bynajmniej jednak nie z łaskawości – po prostu między powstaniem a rokiem 1905 panował stan wyjątkowy na terenie zaboru rosyjskiego i karano według zasad sądów wojennych: skazanych cywilów czekała szubienica, wojskowych – pluton egzekucyjny.

Mity                                                                                                                                Często wspominany pogląd głosi, że katowskie miecze dociążano – według jednej wersji rtęcią przelewającą się wewnątrz, według innej – ołowianym ciężarem na końcu klingi. Jednak ta informacja nie znajduje potwierdzenia w źródłach. Być może wiąże się ona z występującymi czasem na klingach otworkami, służyły one do wywołania napięcia mięśni karku – miecz podczas zamachu wydawał świst (dziurki te zachowywały się jak gwizdki), a przy takim odgłosie skazaniec napinał mięśnie, które łatwiej było przeciąć. Jeśli chodzi o obciążenie rtęcią – warto zadać sobie pytanie: czy użycie tak drogiego metalu w pospolitym w sumie narzędziu miało sens? I jak wielkie byłyby problemy technologiczne z wykonaniem takiej klingi: pustej w środku, o grubości mniej niż 7-8 mm, a przy tym należycie mocnej? Nawet, gdybyśmy uznali za możliwe wykonanie takiego miecza, to musiałby być on wielokrotnie droższy niż miecz zwykły, a efekt jego użycia byłby przecież taki sam – w końcu głowę ścinał nie sam miecz, a „mistrz małodobry”.

Obciążenie klingi ołowiem na końcu również nie wydaje się szczególnie sensowne – ostatecznie byłoby to dokładanie elementu miękkiego (a tępego i grubego) dokładnie tam, gdzie miecz winien być maksymalnie ostry i cienki. Wreszcie sama idea dodatkowego obciążenia miecza: miecz katowski był o jedną trzecią cięższy niż bojowy, przy tym wyważony tak, by środek ciężkości przesunąć w pobliże tzw. mocnego punktu klingi. Wydaje się, że to wystarczy dla maksymalnego ułatwienia zadania egzekutora.

Egzekucja wykonywana mieczem na ilustracji z XVI w.

Sposób użycia
Ilustracje z epoki przedstawiają zwykle skazańca klęczącego w modlitwie – wydaje się jednak, że równie często, jeśli nie częściej dokonywano jej unieruchamiając go na krześle albo wiążąc lub przytrzymując w odpowiedniej pozycji. Ta druga metoda musiała być stosowana zawsze wtedy, gdy oprawca spodziewał się rozpaczliwego oporu.

Wykonanie egzekucji mieczem katowskim nie było łatwe, więc zarówno kat jak i jego miecz musieli sprostać trudnym wymaganiom. Wymagania te określały budowę miecza.

Miejsce miecza katowskiego w rzeczywistości społecznej
Od początku był uważany za narzędzie a nie broń, coś odmiennego niż miecze bojowe. Świadczą o tym chociażby przepisy cechowe, które na czeladnika cechu mieczniczego nakładają obowiązek wykonania osobno miecza bojowego i katowskiego, rozróżniając je starannie.

Innym świadectwem jest sposób ozdabiania miecza katowskiego specyficznymi dla tej profesji symbolami, niespotykanymi na broni. Emblematy te zwykle wykorzystywały motywy koła do łamania kości, szubienicy, topora, rózgi lub kańczuga – czyli narzędzi kary śmierci i, ogólnie rzecz biorąc, symbole strachu przed prawem. Spotykane dość często dłuższe hasła nawiązywały do czegoś, co z przymrużeniem oka możemy nazwać „filozoficznymi podstawami istnienia kata”: zasady odwetu za wyrządzone zło – inaczej mówiąc dekoracje i napisy na mieczach katowskich, spotykane zresztą znacznie częściej niż na broni, odnosiły się do specyficznego aspektu prawa i sposobu w jaki kat „służył społeczeństwu” poprzez odstraszanie potencjalnych przestępców.

Miecze katowskie w Muzeum Zbrodni i Kary – Niemcy, Rothenburg

Takie rozróżnienie miecza-narzędzia wymiaru sprawiedliwości od miecza-broni osobistej mogło powstać dopiero, gdy w organizacji wymiaru sprawiedliwości dokonała się swoista specjalizacja.

Narzędzia kata. Muzeum Zbrodni i Kary – Niemcy, Rothenburg

Powstanie specjalnego miecza katowskiego było możliwe dopiero, gdy rozdzielono funkcje ścigania, sądzenia i karania przestępstw. Dopiero wtedy miecz do egzekucji mógł się wyspecjalizować i stracił przydatność bojową.

Dodaj komentarz