Fulvio Del Tin – wywiad

Fulvio Del Tin
Strona domowa: www.deltin.it

Wywiad z Fulvio Del Tin przeprowadził: Maciej Kopciuch

Del Tin to znany na całym świecie włoski producent z długimi tradycjami w produkcji broni białej. Najwyższa jakość produktów marki Del Tin sprawiła że zwrócono się właśnie tam w celu zamówienia broni do filmu BRAVEHEART z Melem Gibsonem oraz ROBIN HOOD z Kevinem Costnerem, w których mieliśmy okazję podziwiać doskonale odwzorowane miecze i zbroje. Doświadczenie przekazywane z ojca na syna sprawia że marka Del Tin jest w światowej czołówce, co doceniają również kolekcjonerzy oraz największe muzea – w tym Royal Armouries w Leeds. Fulvio Del Tin – syn założyciela firmy Silvano Del Tin – kontynuuje tradycję i rozwija firmę, wciąż podnosząc jakość wyrobów.

Udało mi się skontaktować z Fulvio, który zgodził się specjalnie dla naszej strony udzielić
wywiadu na temat jego pracy.

Od jak dawna zajmuje się Pan wytwarzaniem mieczy i jak to wszystko się zaczęło?
To było w 1965, kiedy mój ojciec Silvano, rozpoczął produkcję replik zabytkowych broni i  zbroi. Efekty tej parcy były następnie pokazane na wystawie we Florencji, i był to wielki  sukces dzięki ich wysokiej jakości.
Zacząłem pomagać ojcu w pracy w 1970 roku. Wcześniej byłem dzieckiem i chodziłem do szkoły.
W wolnym czasie mogłem zobaczyć jak mój ojciec pracuje w swoim warsztacie, miałem też sposobność zrobić coś sam, wówczas dla zabawy. Na początku nasze repliki starej broni i zbroi były zamawiane przez kolekcjonerów po prostu do dekoracji. Później nastąpił wzrost historycznych grup stosujących nasze produkty w rekonstrukcjach dawnych walk i to skłoniło nas do istotnych ulepszeń naszej broni. Mój ojciec zmarł w 1975 roku, a mój brat, który w międzyczasie pracował również ze mną, opuścił firmę w 1988 roku. Od tego czasu pracuję sam w mojej pracowni.

Jak przebiega proces produkcji?
Najważniejszą częścią miecza jest ostrze. Dawniej robiłem również kute ostrza zgodnie ze starymi technikami. Dziś, zazwyczaj, robię moje głownie używając frezarek i kół szlifierskich. Używam bardzo dobrej stali sprężynowej którą następnie hartuję w moim warsztacie. Jest to bardzo ważny proces, który może zrobić dużą różnicę w jakości.

Czym różnią się współczesne metody produkcji mieczy od tych średniowiecznych?
Średniowieczne metody robienia mieczy polegały wyłącznie na kuciu stali. Współcześnie często wytwarza się je poprzez skrawanie – czyli odejmowanie materiału. Pomimo stosowania nowoczesnych metod, dążę do tego aby miecze zarówno wyglądały jak i miały te same właściwości jak oryginały robione wieki temu.
Sama dobra jakość stali tu nie wystarczy, ponieważ ważny jest cały proces pracy, hartowanie we właściwy sposób, jak i dopasowanie wagi do wyważenia. To co jest ważne – to co się  otrzymuje na końcu.

Co uważa Pan za swoje największe osiągnięcie w dziedzinie wytwarzania mieczy?
Gdy dziennikarze piszą o mojej pracy, często wspominają o wielkich produkcjach filmowych. Ja jednak nie uważam tego za swój wielki sukces w kontekście mojej pracy. Myślę że  ważniejsze dla mnie jest to co zrobiłem dla wielkich muzeów. Jednym z nich jest Royal  Armouries w Leeds.

Czy ma Pan jakiś swój ulubiony miecz, typ lub okres w którym powstawały?
Trudno byłoby wskazać tu jakiś konkretny miecz. Pewne jest to że niektóre z moich mieczy są lepsze od pozostałych, ze względu na ich wygląd i wyważenie. W tej chwili miecze i sztylety między XIV a XVI wiekiem przyciągają bardziej moją uwagę i mam zamiar zrobić kilka nowych replik tego typu. Ale oczywiście jestem otwarty na wszelkie okresy średniowiecza. Zakres mojej produkcji rozciąga się od broni z epoki brązu do XVIII wieku.

Co szczególnie wg Pan wyróżnia Pańskie wyroby?
Robię to co lubię. Przez całe życie pasjonowała mnie stara broń, gdy jeszcze jako dziecko odwiedziłem kilka muzeów i to mnie urzekło. Przez te wszystkie lata przyświecał mi ten sam cel, który wcześniej mojemu ojcu – nadać mieczowi ten sam wygląd, wagę i rozmiar, jakie posiadał oryginał. To samo dotyczy innych rodzajów broni oraz zbroi. Obecnie skupiam się na mieczach i sztyletach i to dzięki nim jestem znany na całym świecie.

Jakie ma Pan wrażenia na temat serwisu internetowego który tworzymy?
Wyśmienita strona. Wygląda bardzo ciekawie i choć nie znam polskiego, to widać że zajmuje się bardzo dobrymi tematami. Widziałem także wiele właściwych ilustracji.

Co chciałby Pan przekazać wszystkim miłośnikom mieczy średniowiecznych?
Rozmawiając z niektórymi polskimi przyjaciółmi, którzy mieszkają tu – w Maniago –  dowiedziałem się co nieco o Polsce i mam wrażenie że to sympatyczni ludzie. Bardzo cieszy mnie zainteresowanie wśród polaków średniowiecznymi rekonstrukcjami i  życzyłbym żeby to zainteresowanie dalej rosło w przyszłości.
Dla tych, którzy praktykują średniowieczny fechtunek ważne – i to bym chciał zasugerować – aby mieć właściwe podejście do używania miecza – również by uniknąć niebezpieczeństwa.

Serdecznie dziękuję i życzę wytrwania w swoich zamiłowaniach i sukcesów w pracy.

Wywiad z Fulvio Del Tin przeprowadził: Maciej Kopciuch

Dodaj komentarz