Dave Stephens – wywiad

Dave Stephens
Strona domowa: stephensforge.com

Dave Stephens jest twórcą mieczy oraz różnych odmian broni białej.
Mieszka i tworzy w USA w Anchorage na Alasce. Jest właścicielem największego forum o tematyce kowalskiej/mieczniczej: bladesmithsforum.com
Jego prace charakteryzują się wysoką jakością wykonania popartą dużym doświadczeniem i precyzją. Jest on postacią znaną w świecie współczesnych twórców broni białej. Jak sam pisze – nie robi swoich prac na sprzedaż a swoją wiedzą chętnie się dzieli i pomaga wszystkim chętnym. Specjalizuje się w kuciu głowni składanych z warstw.

Dave zgodził się udzielić specjalnie dla naszej strony wywiadu, który prezentujemy poniżej.

Od jak dawna zajmuje się Pan wytwarzaniem mieczy i jak to wszystko się zaczęło?
Robię miecze i noże (oraz inne) od 1988 roku, gdy miałem 16 lat. Na poważnie zająłem się tym w 2008. Zacząłem robić miecze z powodu zamiłowania do książek Tolkiena.

Jak przebiega proces produkcji? Czy ma Pan jakieś sekretne metody o których się nie mówi?
– Głownie robię wyłącznie ze stali składanej warstwowo, więc każda głownia zaczyna się od ręcznego kucia. Używam prasy hydraulicznej i frezarki oraz młotów ręcznych do ukształtowania głowni. Szlifowanie i polerwanie odbywa się przy pomocy nowoczesnej szlifierki taśmowej a hartowanie przy użyciu długiego pieca elektrycznego.
Jestem przeciwnikiem sekretnych technik kowalskich. Za bardzo jestem zaangażowany w wymianę wiedzy i doświadczeń z innymi.
Jednym ze sposobów na wymianę doświadczeń jest internet. Mam zaszczyt być właścicielem forum miecznictwa/kowalstwa o bardzo długiej historii, forum stworzonego przez mistrza kowalskiego Don`a Fogg`a. Mamy ponad 6.000 członków, w tym jednych z najlepszych w tej chwili kowali i mieczników na Ziemi, którzy wszyscy dzielą się tam swoimi technikami. Zapraszam na stronę: www.bladesmithsforum.com i dołącz do nas! Nie ma lepszego źródła on-line do nauki miecznictwa. Nie ma ma tam opłat ani reklam.
Jestem także gospodarzem corocznego zjazdu kowali na specjalne zaproszenie w moim domu na Alasce.Każdy miecznik przedstawia wówczas swoją pracę oraz inspiracje a my prezentujemy to na żywo, bezpłatnie w internecie.
Odwiedźcie zatem www.ArcticFire2012.com aby zobaczyć zeszłoroczne prezentacje, w tym przełomowy występ mojego przyjaciela i prawdziwego mistrza miecznictwa, Peter`a Johnsson`a.

Czym różnią się współczesne metody produkcji mieczy od tych średniowiecznych?
Jest oczywiście wiele różnic, takie jak dostępność stali wysokiej jakości, narzędzia elektryczne, kuźnie propanowe, itd., ale chyba najbardziej znacząca różnica to nowoczesna koncepcja autorstwa. Większość współczesnych mieczników robi cały miecz. W średniowieczu jeden człowiek robił głownie a inni elementy rękojeści, jeszcze inni robili oprawę pod czujnym okiem miecznika.
Także duże znaczenie ma fakt, że nowoczesne miecze nie są zazwyczaj stosowane w realnej walce, brak relacji z zachowania się ostrza w takich sytuacjach, co wpłynęłoby oczywiście na technikę wykonania następnego miecza, tworząc stały cykl poprawy wydajności, w przeciwieństwie do udoskonaleń tylko estetycznych.
Większość nowoczesnych mieczy są kupowane po to by zawiesić je na ścianie, więc estetyka wychodzi na plan pierwszy. To jest kwestia na której koncentruje swoje teorie i nauczanie Peter Johnsson. Zajmuje się on „mieczem w ruchu”. Jego podejście do rzemiosła jest takie że miecz ma więcej wspólnego ze skrzydłem samolotu niż z długim nożem. Nauczyłem się wiele z jego pracy, i nadal korzystam z jego nauk.

Co uważa Pan za swoje największe osiągnięcie w dziedzinie wytwarzania mieczy?
Cóż, wciąż pozostaje mi sporo do nauczenia o wyrobie mieczy, ale jestem dumny z ostatniego jaki zrobiłem, Oakeshott XXa ze stali damasceńskiej, o hebanowej rękojeści owiniętej drutem, rzeźbionej i patynowanymi okuciami. Nazwałem go „Járnfjall” co oznacza” Żelazna Góra” w staronordyckim (nawet jeśli to ostrze średniowieczne).

Czy ma Pan ulubiony typ miecza lub okres w którym powstawały?
Bardzo lubię europejskie miecze zarówno z okresu Wikingów i jak i średniowiecza. Ponieważ jestem pasjonatem składania warstw, znajduję upodobanie w mieczach wikingów z ich mistrzostwem skomplikowanych wzorów na głowniach warstwowych.

Co szczególnie wg Pan wyróżnia Pańskie wyroby?
Przypuszczam, że moje miecze są w jakiś sposób wyjątkowe, że nie są na sprzedaż. Robię miecze dla siebie i żeby dawać w prezencie, ale nie na sprzedaż i nie planuję sprzedawać. Mam wielu przyjaciół, którzy są profesjonalnymi miecznikami i nie chce konkurować z nimi aby pozyskać kilku klientów niestandardowych mieczy, które można kupić także w sklepach.

Jakie ma Pan wrażenia na temat serwisu internetowego który tworzymy?
Bardzo mi się podoba! Ja i wielu moich przyjaciół czujemy się zobowiązani do próby edukowania społeczeństwa o prawdziwych mieczy. Prawdziwe miecze są obiektami wartymi poważnych badań i uwagi. Przedstawiają one głęboko artystyczne, historyczne, filozoficzne obszary dyskusji i ocenie. Hollywood, niestety, jak się okazało, umniejszyło wartości prawdziwych mieczy. Twoja strona to jeden z głosów – których mamy nadzieję będzie więcej – a które próbują przeciwdziałać trywializacji mieczy, pokazując że zasługują one na poważne, naukowe traktowanie.

Co chciałby Pan przekazać wszystkim miłośnikom mieczy średniowiecznych?
Próbujcie wykuć własny miecz! Każdy może to zrobić. Dołącz do twórców. Kucie miecza jest dobre dla duszy.

Serdecznie dziękujemy, życzymy wytrwania w swoich zamiłowaniach i sukcesów w pracy.

Dodaj komentarz